niedziela, 17 kwietnia 2016

Z bocianem w roli głównej



Bocian i żaba             

Pewien bociek
        przed wieczorem
spotkał żabę nad jeziorem.
Żabim wdziękiem urzeczony
        zaklekotał:
            -  Szukam żony!
Może nawet być szalona,
byle skoczna i zielona!
Z taką pragnę niańczyć młode,
zatem proszę  - wyraź zgodę! ... ...


tu cały wiersz w wykonaniu uczestniczki konkursu  
    Agnieszka Frączek




Człowiek i bocian         Kasia

Zamieszkał bocian
        na domu starszego pana.
Co dzień
        klekotem witał go z rana.
A gdy gospodarz
        wyjeżdżał w pole
chodził on wiernie
        za jego traktorem.
Bocian wraz z żoną
        dzieci wychował
   I do Afryki hen powędrował.
             Przeminie zima i będzie wiosna,
                          twarz gospodarza będzie radosna.
                                       Przyleci bociek z całą rodziną
                                                    I będzie chodził znowu darniną.
                                                                 Bo człowiek i bocian to przecież wiele,
                                                                              bo to odwieczni są przyjaciele.    
      

Lis i bocian

Lis do bociana raz rzekł:
   - Mości panie,
     przybądź do mnie
     na śniadanie!

Bocian się zjawił.
Do stołu nakryto.
Lis przygotował ucztę obfitą.

Ale niestety!
 Lisek — chytre zwierzę:
 do uczty płytkie dał talerze.
 Próżno bocian dziobem puka,
 jeść z takich naczyń za trudna dlań sztuka.

                           Po tygodniu pan bocian lisa prosi w gości.
                           Lis często pości,
                           więc zgłodniały zasiada i oblizuje się,
                           a wtem bocian wysmukły, wąski dzbanek niesie.

                                                            Zaprasza sąsiada:
                                                          - Niechże waść zajada!”
            Jakże tu jeść liskowi z naczynia takiego...
                           A wtedy bocian:
                                         - Kolego,
                                                         pamiętacie, jak to się u was jadło, piło?”

            Nie rób tego drugiemu, co tobie niemiło.

 
    Sara Segal

                                     Od tej pory budzi echo
    

Bocian i żaba 
  
 Przyszła  żaba  do  bociana:
           - Chcę wyjść za  mąż,
                        proszę  pana.
 Jestem  w  panu zakochana,
             Chcę wyjść za  mąż,
                       chcę za pana!

Bocian wzdrygnął się nerwowo:
     - Pani?   Żaba?  Moją żoną?
       Widzę żabo, żeś bez mała
       Na mym punkcie oszalała!

 - Pana  pamięć  boćku  krótka,
   Przecież  lubisz  żabie  udka.
 - Niech się pani nie ośmiesza!

   Połknął żabę i odleciał.
   
....w dziobie boćka żabi rechot.